,

czwartek, 30 lipca 2015

Farmona, Herbal Care, Odżywka do włosów lniana; bez spłukiwania.

Dziś zapraszam Was na recenzję jednej z odżywek bez spłukiwania, którą wręcz uwielbiam :)


Co mówi producent:

Odżywka zawiera wyjątkowo łagodne, naturalne składniki aktywne, które skutecznie pielęgnują włosy suche i łamliwe, poprawiając ich kondycję i wygląd. Ekstrakt z lnu nawilża i odbudowuje zniszczone włosy, przywracając im witalność, sprężystość, miękkość i blask. Opatentowana kompozycja mikronizowanych białek pszenicznych wnika w strukturę włosów, dogłębnie je odżywia i regeneruje, zwiększając odporność na uszkodzenia. Dodatkowo ceramidy i keratyna uelastyczniają i wzmacniają włosy, zapobiegając ich łamaniu i rozdwajaniu się, a naturalny prebiotyk inutec intensywnie nawilża, ułatwia rozczesywanie i zapobiega elektryzowaniu się włosów, przywracając im piękny, zdrowy wygląd.
Spektakularne efekty:
•    nawilżone, sprężyste i lśniące włosy,
•    zmniejszona łamliwość i rozdwajanie się końcówek,
•    większa odporność na uszkodzenia,
•    piękne i zdrowe włosy.
HERBAL CARE ODZYWKA len
Skład:
Aqua (Water), Glycerin, Cetyl Alcohol,Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Propylene Glycol, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract,  Inulin, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Hydrolyzed Keratin, Ceramide 3, Milk Lipids,  Lactic Acid, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.

Pojemność: 200 ml.
Dostępność: m.in. sklepy internetowe
Cena: ok. 5 zł.
Moja opinia: Odżywkę tę zakupiłam przy okazji zamówienia ze sklepu e-zebra. Już dużo wcześniej o niej słyszałam, m.in. z blogów kosmetycznych. Przed jej odkryciem opierałam się tylko na odżywce rumiankowej z Joanny. Musze przyznać, że ta odżywka wcale tamtej nie ustępuje :) Ma piękny, delikatny zapach, jest bardzo lekka i nie obciąża moich włosów. Jednocześnie czuję, że są zabezpieczone po ostatni płukaniu i dobrze współgra z żelem, który ostatni ląduje na moich włosach po ich umyciu. Ma ładny skład, bez zbędnych (dla mnie) silikonów czy pq. 
Kosmetyk jest bardzo wydajny. Jeśli go spotkam gdzieś stacjonarnie, na pewno go kupię. A jeśli nie, to...przy okazji zakupów przez internet.

Znacie tę odżywkę? Polecam Wam ją wypróbować jeśli tylko macie do niej dostęp :)

P.S.: Wybaczcie zdjęcie z internetu, ale niestety moje opakowanie wylądowało już  w śmietniku jakiś czas temu. A byłam pewna, że mam jeszcze jedną w zapasie :( 

5 komentarzy :

  1. Nie lubię odżywek bez spłukiwania, więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Len dobrze spisuje sie na moich wlosach więc myśle że ta odżywka dobrze by sie spisywała równierz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i pokochałam :) Muszę znów po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat odżywek bez spłukiwania nie używam ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie używałam typowych odżywek b/s. Po prostu normalne odżywki wgniatam we włosy przed użyciem żelu ;) Będę musiała ją gdzieś stacjonarnie wyczaić, bo len moje kudły uwielbiają :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)