,

poniedziałek, 15 września 2014

Arabski kohl do oczu w proszku

Cześć :)

Na dziś mam dla Was recenzję arabskiego, podobno magicznego proszku do makijażu oczu :)

Jesteście ciekawi, czy sprawdził się u mnie? Zapraszam do lektury :)

Co mówi producent:
Produkowany ze sproszkowanych naturalnych barwników. 
Oprócz roli kosmetycznej, kohl spełnia rolę zdrowotną. Arabowie uważają kohl tzw. szminkę do oczu za znakomity środek profilaktyczny i leczniczy. 
Kohl stosowany jest w krajach arabskich, aby zapobiec takim chorobom oczu, jak jaglica (trachoma, zapalenie oczu) czy stany zapalne spojówek. Niweluje szkodliwy wpływ słońca i piasku, ale przede wszystkim kohl spełnia rolę estetyczną, sprawia, że oczy stają się piękne i naprawdę tajemnicze,
dzięki niemu można wyczarować olśniewający i orientalny makijaż.Zaletą Kohlu jest to, że zamyka naczynka krwionośne oka przez co białka wydają się być bielsze. 
Zawiera wyłącznie naturalne barwniki. Może służyć zarówno jako cień i kredka do oczu oraz brwi (kolor nie zmienia intensywności nawet po kilku godzinach, nie szarzeje).

Kohl to szczególnie miękki kosmetyk, którym można delikatnie obrysować oczy-tak, aby nie naruszyć cienkiego naskórka. Po roztarciu kreski uzyskuje się efekt podobny do cienia na powiece, który podkreśla kształt oka, przez co oczy wydają się bardziej wyraziste. Formuła jest oparta na jedwabiu i naturalnym barwniku, co powoduje, że preparat ta jest niezwykle delikatny i nie powoduje podrażnień. 

Skład:
Sankh 42.5%, 
Sufoof-E-Syah 42.5% - wegiel 
Bhimseni Kafoor 15% - kamfora z cynamonowca kamforowego

Pojemność: 5 g.
Dostępność: m.in. allegro
Cena: od 5 do 15 zł.
Moja opinia: O kohlu dużo się naczytałam w internecie i poczułam się skuszona. Szczególnie zainteresowała mnie jego zdolność obkurczania naczyń krwionośnych i wybielania białka w oku. 
Zestaw składa się z malutkiej buteleczki z zawartością kohla zamkniętej korkiem oraz szklanego patyczka. 
Już podczas nakładania czuć ,,zimno" w oku. Myślę, że można to baardzo delikatnie porównać do efektu, gdy ktoś nam dmucha w oko ;)
Produkt jest bardzo trwały, wytrzymuje cały dzień w tym samym miejscu, ale jak dla mnie, to za dużo zabiera czasu :( Po pierwsze, potrzebuję z minutę-dwie, by przestać go ,,czuć" w oku, po drugie wszystko mam od niego przybrudzone. Bardzo mocno pyli :( Zawsze mam pół twarzy po nim usmolone ;) 
Niestety, u mnie się nie sprawdził również pod względem obkurczania naczyń krwionośnych. Nie zauważyłam jakiegokolwiek wybielenia :( Myślę, że tu raczej ma podziałać efekt kontrastu :)
Proszek ten ma intensywny zapach. Nie umiem go określić. Gdy tylko otwieram szafkę, w której  go trzymam, od razu go czuję :)

Na co dzień nie polecam. Szczególnie, gdy rano notorycznie brakuje nam czasu :) Myślę, że fajnie sprawdzi się od czasu do czasu na jakąś imprezę :)



Znacie ten kosmetyk? :)



2 komentarze :

  1. ja nie lubię takiego efektu na oku,więc to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo o nim czytałam, ale chyba nie jest mi potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)