,

wtorek, 13 maja 2014

L`Oreal Paris, Volume Million Lashes So Couture

Cześć!

Dziś mam dla Was recenzję tuszu L'Oreal


Co nam mówi producent:

Działanie produktu:

Ultraprecyzyjna szczoteczka Couture definiuje i otula tuszem każdą rzęsę. Bogata formuła o zniewalającym zapachu, zawiera płynny jedwab i czarne pigmenty aby nadać rzęsom intensywną objętość bez grudek. Rzęsy jak zwielokrotnione.





Innowacja i składniki:

Szczoteczka Couture o wyjątkowo drobnych i miękkich włóknach, łączy w sobie delikatność i precyzję, aby dotrzeć do każdej rzęsy zapewniając równomierne rozdzielenie i elegancki efekt.


L'Oréal Paris opracował specjalną formułę, która pozwala pokryć rzęsy intensywnie czarną zasłoną. Wysokiej jakości materiał – formuła „płynnego jedwabiu” – delikatnie pokrywa każdą rzęsę, by nadać objętość i intensywność barwy, podkreślając oczy jedwabistą czernią.


Twoje oczy zyskają elegancką oprawę i szykowny rys w najdrobniejszym szczególe dzięki innowacyjnej formule Volume Million Lashes So Couture o zniewalającym zapachu.







Skład:



Pojemność: 9,2 ml
Dostępność: różne sieci drogeryjne, np. Rossmann
Cena: ok. 60 zł, w promocji ok. 40 zł
Moja opinia:  Maskara zapakowana jest w stylowy pojemniczek, jak wszystkie produkty marki L`Oreal Paris. Po dokładnym jej zamknięciu usłyszymy typowy ,,klik", po czym będziemy pewne, że opakowanie jest szczelnie zamknięte i produkt nam nie wyschnie. Tusz do rzęs L`Oreal Paris   ma gumową szczoteczkę o dość krótkich włoskach, przez co podeszłam do niego dość sceptycznie. Na szczęście dość niepotrzebnie, ponieważ radzi sobie bardzo dobrze. Wręcz tak samo jak i nie lepiej niż te szczoteczki, co mają dłuższe włosie. Gdy przyłożymy ową szczoteczkę do nosa, wyczujemy delikatny zapach. Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotykam się z zapachową maskarą :) Zapach jest delikatny, typowy dla kolorówki, nie podchodzi pod żadne perfumy itp.
Przejdźmy do konkretów :) Tusz ma intensywny kolor czerni. Ładnie pokrywa wszystkie rzęsy, nie pozostawiając grudek. Nie ma problemu z jej używaniem. Parę machnięć i jesteśmy pomalowane :) Nie zauważyłam, by się obsypywał. Jego konsystencja jest w sam raz. Ani nie za rzadka ani nie za gęsta. 
Moje rzęsy są po nim bardzo ładnie wydłużone i delikatnie pogrubione. Nie wiem czy podkręca, moje naturalnie są takie, więc na ten temat się nie wypowiem. 

Poniżej przedstawiam Wam moje rzęsy pomalowane tym tuszem. Efekt po jednej warstwie:





Niestety, maskara jest bardzo droga. Jej cena to aż ok. 60 zł, ale warto polować na promocję, ponieważ możemy zapłacić wtedy nawet o 20 złotych mniej. A jest to wydatek na parę, parę miesięcy :)

Jakie są Wasze ulubione tusze do rzęs?


Pozdrawiam Was serdecznie,





6 komentarzy :

  1. Używam obecnie tusz z Miss sporty,z którego jestem bardzo zadowolona a cena w jego przypadku zachęca (jakieś 10 zł)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam ją wziąć na promocji, ale mam zapas tuszy do końca roku i zrezygnowałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. od dawna mam na nią ogromną ochotę, lecz po pierwszym tygodniu 49% w Rossmannie wydałam większość moich funduszy i zrezygnowałam

    OdpowiedzUsuń
  4. mam inna z loreala i jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się nad tym tuszem w czasie promocji, ale w końcu wzięłam klasyczną wersję volume million lashes :) Jestem zadowolona, chociaż używałam tylko kilka razy póki co. Na powyższą wersję przyjdzie jeszcze czas.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)