,

czwartek, 20 lutego 2014

I...kolejne cięcię włosów

Witam Was! :)


Tak jak w tytule. Znów podcięłam końcówki. Poszły 2 centymetry. Pozostała jeszcze lekka suchość przy końcach, ale niestety, nie odważę się póki co skrócić ich bardziej. Na pewno to zrobię za parę miesięcy. Niech teraz troszkę nadrobią. W tym miesiącu poszło łącznie 5 cm.


 Aktualnie mierzą:
Górna warstwa: 48 cm.   
Dolna warstwa: 45 cm.

Czy ja się kiedyś doczekam 60 centymetrów...? Dłuuuuga droga przede mną.

Póki co, pędzę po 8. kubek drożdży. Allle mam motywację do picia!


Miłego dnia Wam życzę!


10 komentarzy :

  1. Zawsze mówię, że decyzja o podcięciu końcówek to dobra decyzja ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja 2 dni temu obcięłam u fryzjera 3 cm... nadal mam po nich żałobę :( ale wiem że tego potrzebowały (w sumie to potrzebowały cięcian nawet tak z 5-7 cm, ale to za duża trauma jak dla mnie). Mój cel to 70 cm, a jest 52....

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś wpadłam na pomysł picia drożdży, ale nie dałam rady...

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt to zdrowe włosy - często widzę długie i zaniedbane włosy. Powodzenia w zapuszczaniu zdrowych kręciołków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też myślę nad piciem drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jak obcinam to zawsze idzie min. 5 cm. to jest " 1 centymetr" fryzjera ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też zapuszczam i również zażywam drożdże. ;] Powodzenia w zapuszczaniu

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio ścięłam sporo z długości, ale jestem zadowolona, bo stan końcówek się poprawił i nabrały gęstości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy mają to do siebie że się niszczą i niestety chcąc nie chcąc musimy pozbywać się tej zniszczonej części:-) Nie martw się na pewno osiągniesz wymarzoną długość!
    Pozdrawiam serdecznie

    Lolavie

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)