,

niedziela, 22 grudnia 2013

Depilator Braun 7681 - recenzja

Witam Was :)

Parę miesięcy temu kupiłam depilator marki Braun. Dokładnie we wrześniu. Myślę, że po tym czasie mogę mu wystawić obiektywną recenzję :)



Dane produktu:

Najlepsza wydajność

Depilator Silk-épil 7 został stworzony specjalnie do depilacji w ciepłej wodzie. Poprawia to krążenie i zwiększa komfort depilacji czyniąc jednocześnie skórę mniej uwrażliwioną.

Technologia Close-Grip


40 par pęset opracowano w taki sposób, aby zamykały się pod optymalnym kątem i chwytały włoski jeszcze bliżej skóry, skutecznie usuwając nawet najkrótsze z nich (0,5 mm).

Ruchoma głowica


Lepsze dopasowanie do kształtów ciała
zapewnia większy komfort i maksymalną
dokładność.

Końcówki SoftLift Tips®


Skutecznie unoszą nawet płasko leżące włoski i pomagają skierować je w stronę pęset.

SmartLight - lampka podświetlająca depilowany obszar


Ułatwia kierowanie procesem depilacji, podświetlając nawet najcieńsze włoski, co zapobiega ich pominięciu.

Przyjemność dla skóry



Masaż o wysokiej częstotliwości


System masażu o wysokiej częstotliwości stymuluje skórę i skutecznie łagodzi ból przy wyrywaniu włosków podczas depilacji, zwiększając uczucie komfortu.

Funkcje zalecane przez dermatologów


Depilator Silk-épil 7 jest zalecany*, jako delikatna metoda długotrwałego usuwania włosów ze względu na unikatowe połączenie funkcji łagodzących podrażnienia skóry.
*Dr Petra Staubach z Uniwersyteckiej Kliniki Dermatologicznej w Moguncji

Chusteczki chłodzące Olay


Specjalne chłodzące chusteczki marki Olay odprężają skórę przed depilacją, zapewniając jeszcze większy komfort podczas zabiegu.

Większa wygoda



Wodoodporny


Szczelna obudowa pozwala na używanie i mycie urządzenia pod bieżącą wodą.

Wybór prędkości depilacji


Prędkość depilacji można dostosować do indywidualnych potrzeb: Prędkość 1 do najdelikatniejszej, a prędkość 2 do najskuteczniejszej depilacji.

Bezprzewodowy - szybkie ładowanie


Zaledwie 1 godzina ładowania umożliwia 30 minut pracy urządzenia.

Dodatki


+ 5 głowic/nasadek

Głowica goląca


Zamienia depilator w pełnowartościową golarkę.

Nasadka tnąca


Do przycinania włosków w miejscach wrażliwych.

Głowica lub nasadka do miejsc wrażliwych


Doskonale dopasowuje się do obszaru pach i bikini.

Nasadka lub głowica do twarzy


Do usuwania niechcianych włosków na twarzy.

Nasadka zwiększająca skuteczność


Zapewnia maksymalny kontakt ze skórą, co przyśpiesza depilację.


Kosmetyczka

Informacje ze strony producenta.

Moja opinia: Początki nie były ciężkie, chociaż bałam się przyłożyć to chodzące urządzenie do ciała. Za pierwszym razem to naszły mnie nawet poty :D No, ale się przełamałam. I nie było wcale tak źle! Delikatny ból, który polubiłam :D Wraz z kolejnymi razami, coraz mniej go czułam i w pewnym momencie było dla mnie to takie uczucie, jakbym przejeżdżała po ciele zwykłą maszynką :) A działanie pod wodą? Prawie w ogóle go nie czułam! :)

Co do efektów: Od początku jakoś mnie nie zachwycił. Niestety, sporo włosów omijał, przez co musiałam przejeżdżać parę razy w jednym miejscu. Próbowałam w różny sposób operować urządzeniem, to słabiej, to mocniej dociskać do skóry, wolniej, szybciej ale wciąż był taki sam efekt. To by było jeszcze do przeżycia...

Producent zapewnia: ,,40 par pęset opracowano w taki sposób, aby zamykały się pod optymalnym kątem i chwytały włoski jeszcze bliżej skóry, skutecznie usuwając nawet najkrótsze z nich (0,5 mm). "
Niestety, nie u mnie. Spokojnie musiałam zapuścić włoski na parę milimetrów, by depilator je chwycił i ,,wyrwał" (czemu w cudzysłowiu? Zaraz do tego dojdę ;)) . Tak więc, niestety, tu się nie sprawdził.
No i najgorsze co mnie spotkało - wrastające włoski. O zgrozo! Depilator odstawiłam z  miesiąc temu, a do tej pory męczę się z usuwaniem wrastających włosków. Fakt, po wyrwaniu są słabsze, ale by je wzmocnić, od czasu do czasu używałam zwykłej maszynki, by je wzmocnić. Oczywiście peelingi były częste i regularne. Ropne krostki, ranki,  zabawa ze szpilkami, by podważyć włoski - z tym się bawię do dziś...

Depilator ma zmienną nakładkę golącą - niestety, też nie jestem z niej zadowolona. Nie jest dokładna (ale chyba tak zwykle mają maszynki elektryczne? ). 

Depilator jest wyposażony w lampkę, która spełnia swoje zadanie rewelacyjnie - żaden włosek nam nie umknie. 


Tak sobie ostatnio myślałam: Czy żałuję, że go kupiłam? Troszkę tak, troszkę nie. Już dawno mi się marzyło to urządzenie. Wypróbowała i wiem jak działa u mnie. Mam nadzieję, ze wszystko się zagoi i nie pozostawi na moim ciele pamiątek.... 
Tak więc depilator poszedł w kąt. Nigdy więcej :)

Używacie depilatorów? :)
Jak Wam idą przygotowania do Świąt?

Pozdrawiam Was serdecznie :)



 


2 komentarze :

  1. Używam, nie używam - zależy, ile mam czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że depilator sie u Ciebie nie sprawdził bo to super sprawa. Ja też mam wodoodporny (tylko że Philipsa) i faktycznie w wodzie wcale tak nie boli jak wszyscy straszą!!:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)