,

sobota, 14 września 2013

Paczka! Depilator Braun 7681! :D

Witam Was Kochani,


Dziś się chwalę paczką, którą otrzymałam w zeszłym tygodniu.



Jest to depilator Braun 7681.

W skład którego wchodzi:












 
  • Nasadka tnąca
  • Głowica lub nasadka do twarzy
  • Głowica lub nasadka do miejsc wrażliwych
  • Nasadka zwiększająca skuteczność
  • Szczoteczka
  • Zasilacz 
  • Chusteczki chłodzące Olay/Olaz

Dokładny opis produktu znajdziecie na stronie producenta klik

Za depilator zapłaciłam niecałe 400 zł.
 
Pierwsza depilacja już z mną i jestem naprawdę mega zadowolona! Jednak na recenzję tego wspaniałego urządzenia musicie poczekać ok. miesiąca-dwóch. Mam nadzieję, ze nie zmienię o nim zdania ;)


Używacie depilatorów? 

Pozdrawiam Was serdecznie,

10 komentarzy :

  1. ja nie używam bo boję się bólu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zestaw, gratuluję i mam nadzieję, że będzie się świetnie spisywał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam philipsa ale nie mogę go używać. ból zniosę ale mimo regularnych peelingów mam mega skłonność do wrastających włosków

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go ;) Jest super ;) Szkoda tylko, że nie działa podczas ładowania, czasem jest tak że ogolę jedną nogę a on się rozładowuje...Chciałabym go podłączyć i ogolić drugą ale nie działa wtedy, no ale cóż to zabezpieczenie w razie gdyby komuś przyszło do głowy podłączyć i golić się pod wodą ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję odwagi - ja panicznie boję się depilatorów, a przecież ona tak ułatwiają życie. Kiedyś się przełamię, powtarzam to sobie codziennie, haha.

    Zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam, miło będzie zobaczyć kilka wyświetleń więcej lub jakiegoś obserwatora :)

    www.prettyolala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam z Philipsa i jest fajny szkoda tylko że nie ma wymiennych nasadek przydały by się:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten sam model już prawie rok. Kosztował mnie wtedy chyba coś około 500 zł, ale nie żałuję ani grosza. Depilacja w czasie kąpieli jest znacznie przyjemniejsza i nie tak bolesna. Chociaż po 3-4 zabiegach bólu się w ogóle nie czuje :) Z głowicy golącej, przyznam szczerze, korzystałam może 3 razy, więc w moim przypadku to zbędny dodatek (aczkolwiek fajnie jest posiadać coś takiego, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się może przydać)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam depilator, ale używam go tylko latem, zimą wolę maszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do wrastających włosów to trzeba często robić peelingi, a jeżeli nie pomagają, to wydaje mi się że to jest problem skóry i nie zależy od depilatora.
    Co do samego depilatora, to ja też mam taki do stosowania w wodzie (tylko Philipsa) i to jest super sprawa, bezboleśnie i wygodnie:)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)