,

wtorek, 9 kwietnia 2013

Zapuszczam włosy! Kolejna aktualizacja :)


I kolejny miesiąc za mną :)



Co stosowałam w ostatnim  miesiącu:
-Nic. Zrobiłam całkowitą przerwę od wspomagaczy. Mam nadzieję, że odpoczęły i w tym miesiącu pokażą na co je stać! :)





Aktualizacja długości: 07.04.2013


34,5 -> 35,5 cm. 


40,5 -> 41,5 cm.


Tylko 1 cm przyrostu :(



Co będę stosować w tym miesiącu:

  • Drożdże  klik - 1/3 kostki. Codziennie.

Do wymarzonej długości brakuje mi odpowiednio 9,5 i 8,5 cm Cała wieczność przede mną...


A Wam dużo brakuje cm? :)

Pozdrawiam Was :) 

15 komentarzy :

  1. Moje marzenie to 90 cm mam teraz gdzieś 79 / 83

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam 65 cm ale mi chyba to wystarcza ;) a Ty włosy masz bajkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 10 centymetrów i będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym jeszcze 10 cm *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. mamy taką sama długość:) ścigamy się? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja już jestem na straconej pozycji, bo czeka mnie pocięcie 6 cm :(

      Usuń
  6. Jeszcze kilka cm! Ale już jestem zadowolona z moich włosków poniżej łopatek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już niewiele zostało :)
    Za to mi... jakieś kilometry, bo muszę się pozbyć końcówek :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli drożdże niewiele Ci pomagają, to można zawsze spróbować kozieradki. Ja również zapuszczam włosy i zostało mi 32 cm. Kozieradka lekko wpływa na gospodarkę hormonalną, więc albo pomoże albo nie. Jadłam ją przez miesiąc i włosy urosły mi 3 cm. Niekoniecznie tak może zadziałać na Ciebie, ale jak nie przetestujesz, to się nie dowiesz.
    Pzdr :) i trzymam kciuki w zapuszczaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pomysł! A powiedz mi, w jakiej postaci je jadłaś? :)

      Usuń
    2. Niektórzy robią sobie napar (taki sam jak do wcierania w skórę głowy), ja jednak źle reaguję na taką formę. Mieszam jedną łyżeczkę kozieradki z najtańszym jogurtem z biedronki (135 ml). Trzeba dobrze wymieszać, bo smak nie należy do przyjemnych. Te jogurty moją bardzo intensywny smak, który troszkę zabija ten kozieradkowy. No i musisz pamiętać, że można przytyć po kozieradce.

      Usuń
    3. Wielkie dzięki! Na pewno wypróbuję!
      Nawet jeśli przytyję, to nic strasznego mi się nie stanie :)

      Usuń
  9. ja również muszę obciąć końcówki :(

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)