,

czwartek, 25 października 2012

Punkt rosy a pielęgnacja włosów

Hej :)

Jak Wam mija dzień? Ja dziś byłam bardzo zalatana, teraz mam chwilkę odpoczynku :)

Dziś chciałabym Wam przedstawić jak ma się punkt rosy do pielęgnacji naszych włosów :)

Zacznę od samego początku.

Czym jest punkt rosy? 
Punkt rosy to temperatura, w której para wodna się skrapla, tj. zmienia się w rosę. Podaje się ją w ° C.

A co mają do tego włosy?

A bardzo dużo mają. Jeśli odpowiednio nie dobierzemy do nich kosmetyków to możemy po wyjściu na dwór niemiło się rozczarować, np. puchem na głowie :)
Gdy nałożymy dużo humektantów przy suchym powietrzu, to ono pochłonie całą wilgoć z naszych włosów, powodując ich suchość. Odwrotnie - jeśli powietrze będzie wilgotne, a za my nałożymy dużo humektantów - włosy ściągną wilgotność z powietrza.

Punkt rosy - gdzie sprawdzić?

Polecam Wam tę stronę klik. Wystarczy ustawić swoje miasto.

Jak się do niej dostosować?


  • Poniżej -  9 °C - jest bardzo sucho. Unikamy humektantów! Nakładamy odżywki bogate w oleje, które zabezpieczą nasze włoski przed spuszeniem i wysuszeniem.



  • -9 a -1 °C - nadal sucho. Też unikamy lub ograniczamy  humektanty, a nakładamy odżywki bogate w oleje 

zdj. pochodzi ze str wyspa-kobiet.pl


  • -1 a 4 °C - troszkę mniej sucho, ale jednak. Jeśli chcemy nakładać humektanty, to w minimalnej ilości, jak zwykle używamy odżywki bogate w olejki.



  • 4 a 16 °C - optymalna wartość dla naszych włosów! :) Możemy wtedy zrównoważyć zawartość humektantów i emolientów w naszej pielęgnacji.



  • 16 a 21 °C - wilgotno. Przy takim punkcie rosy włosy już nie wymagają dużego nawilżenia (humektantów), a staramy się je zabezpieczyć odżywkami ze sporą ilością emolientów.



  • Powyżej 21 °C - bardzo wilgotno! Zachowujemy się tak jak przy pierwszym podpunkcie - unikamy humentantów, a zaopatrujemy nasz włoski w emolienty.


O humentantach i emolientach możecie poczytać tu

Podsumowując: Skrajności nie służą naszym włosom, ale możemy im pomóc odpowiednim doborem kosmetyków. Oczywiście należy je obserwować, bo zakresy punku rosy mogą się różnić od preferencji naszych włosów :)


Stosujecie się do punktu rosy? :)

Pozdrawiam Was :)



23 komentarze :

  1. I tak zawsze splatam włosy, jak wychodzę na powietrze, bo się strąkują. Ale pewnie niektórym taka pielęgnacja zależna od punktu rosy podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się, ale jak się nie stosowałam, to też nic złego z tego nie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym, a raczej czytałam już.

    OdpowiedzUsuń
  4. Punkt rosy - rzecz dziwna, niby niewiele ludzi o niej wie, a jednak większość podświadomie stosuje się do powyższych zasad ;). Tak właściwie wynika z tego, że obojętnie jaka pogoda, emolienty i tak kładziemy humektantów unikamy lub bardzo mało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Emolienty są najbezpieczniejsze, tyle, ze włoski tez potrzebują humektantów od czasu do czasu :)

      Usuń
  5. Powiem Ci ,że nie miałam pojęcia o punkcie rosy ale teraz dzięki Tobie już coś więcej wiem :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za ten post:D!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak puch na głowie, nic tak nie potrafi zepsuć humoru..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  8. wow nie slyszalam o czyms takim jak punkt rosy ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten punkt rosy, to po prostu temperatura? ;/ nie ogarniam -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie :) To nie jest temperatura z termometru :)
      Na tej stronie co podałam jest osobno określony punkt rosy :)

      Usuń
  10. Ciekawa informacja, aczkolwiek nie chciało by mi się dostosowywać do niej pielęgnacji włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesli chodzi o punkt rosy to jak mam czas ( którego ostatnio nie mam wcale) to stosuję , ale rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale jestem zielona nie wiedziałam nic na ten temat;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedys o tym czytalam, ale w sumie to i tak kazdy wlos jest inny i inaczej reaguje. Moje sie pusza przy kazdej pogodzie i nie wazne czego uzyje beda sie puszyc w dzien mycia zawsze, na drugi dzien sa juz lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę że coś takiego jest...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwsze słyszę, ale dzięki za informację! :)

    zapraszam do siebie i zachęcam do obserwowania bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  16. a możesz mi pogrupować co jest czym? np. oleje, jedwab, keratyna, aloes, pantenol itp.? jestem kompletnie zielona w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)