,

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Olejowanie włosów

Hej!


Olejowanie włosów staje się coraz bardziej popularną metodą pielęgnacji włosów. Jest to wspaniały sposób nawilżenia włosów suchych, zniszczonych i matowych, a chyba większośc z nas boryka sie z takimi.

Jakie korzyści daje nam olejowanie?

-nawilżenie włosów
-zabezpieczenie przed rozdwajaniem końcówek
-zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznym
-zabezpieczenie przed czynnikami zewnętrznymi
-łatwiejsze rozczesywanie

Jaki wybrać olej?
Najlepiej zacząć od olei łatwo dostępnych- np. słonecznikowy, rzepakowy. Oleje można róznież zamówić na  mazidłach Klik , ZSK Klik, ,  Eco Spa Klik , oraz na wielu, wielu innych stronach :)

Mam olej i co teraz?

Odrobinę oleju lejemy na ręce i przecieramy nimi włosy. Chodzi o to, by wszystkie włosy były nim dobrze pokryte, ale żeby nie spływał z nich, bo nie o to tutaj chodzi :) Olej trzymamy na włosach od pół godziny do paru-parunastu. Ja zawsze sobie nakładam w piątek, sobotę i w niedzielę zmywam.

Jak zmyć?

Mozemy zmyć go szamponem z SLS, delikatnym szamponem lub odżywką (ostatnia metoda dla bardziej wprawionych ;) )
Zdjęcie pochodzi z internetu.

Jak często stosować takie kuracje?

To zalezy już całkowicie od Waszych predyspozycji, można nawet co mycie. Ja olejuję raz w tygodniu, bo częściej nie mam po prostu czasu :)

Podział olei.

Oleje możemy podzielić pod względem wnikania:
-nasycone -wnikają do wnętrza włosa
-jednonienasycone - pewna część ich wnika
-wielonienasycone - bardzo malutka część ich wnika.

Czy to znaczy, ze powinniśmy używac tylko nasyconych? Otóż nie! Nie każdemu pasują oleje wnikające.Zazwyczaj chwalą sobie je niskoporowate. Każdy olej z poszczególnej grupy może nam bardzo pomóc!

W następnym poście zamieszczę przedstawicieli olei poszczególnych grup :)

Olejujecie włosy? Jakich używacie?

Pozdrawiam Was serdecznie! :) I czekam na Wasze komentarze :)


20 komentarzy :

  1. nie olejuje włosów jakoś nie mam do tego cierpilwości chyba ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia przyzwyczajenia :) Ja na początku nawet sobie nie wyobrażałam, jak można nakładać olej na włosy :o ;)

      Usuń
  2. ja mam tylko oleje ziołowe (?)(Amla, Sesa, vatika). One do jakiej kategorii się zaliczają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...a Amla czy Vatika nie są na parafinie?
      Zaraz zerknę co w nich siedzi :)

      Usuń
    2. Z tego co widzę, to amla na pierwszym miejscu ma parafinę, następnie: olej canola - otrzymywany jest z rzepaku kanadyjskiego, jednonienasycony; palmolein oil- nie jestem pewna, czy to jest to samo co palm oil, czyli olej palmowy; wtedy to byłby olej nasycony, reszta to zapachy, ekstrakty i barwniki Czyli mieszanka nasyconego i jednonienasyconego :)
      Vatica - kokos-nasycony, olej rozmarynowy-zapewne macerat, być może na oleju kokosowym? Nie wiem. Kokos pierwszy, czyli jakby nie patrzeć przewaga nasyconego.
      Sesa- kokos jako baza. Nasycony :)

      Usuń
    3. Jesteś genialna!
      Dziękuję!

      Usuń
    4. Nie ma za co :) Po prostu to lubię :)

      Usuń
  3. Ostatnio bardzo często słyszę o olejowaniu i o korzyściach, jakie z niego wynikają. Osobiście nigdy nie próbowałam, boję się, że włosy zaczną mi się przetłuszczać bardziej. Ale może kiedyś spróbuję :)

    Przy okazji, jeśli masz ochotę, zapraszam Cię serdecznie na moje pierwsze rozdanie na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej można nakładać od pewnej długości, nie trzeba tuż przy skórze głowy :)

      Usuń
  4. A co z przetłuszczającymi się , ale zniszczonymi włosami?:C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy przetłuszczają się od skóry, można nakładać np. 5 cm niżej od skalpu :)Warto również spróbowaź jednak nałożyć olej na skórę, być może skalp się uspokoi i nie będzie się tak przetłuszczał :)

      Usuń
  5. O, u mnie też dziś o olejowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio pokochałam rycynę na skalp, włoski jakby mniej mi wypadają i troszke wolniej się przetłuszczają i w ciągu dnia czuję na skalpie takie mrowienie (jak przy jantarze- wiesz o czym mówie;) ) tak, że myślę, że mimo iż jest dość tępa przy nakładaniu pomęczę się z nią, bo efekty widać, szczególnie ten dywanik bejbików ;)

    Aleksandriiia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :) Ja jakoś nie mogę się do niej przełamać :/ Codziennie nakładasz rycynę? :)

      Usuń
    2. przed każdym myciem, czyli praktycznie codziennie, rzadko kiedy myję co drugi dzień, u mnie naprawdę łatwo się zmywa, jestem w szoku, bo nastawiłam się na walke z rycynką na skalpie ;)

      Buziiiii ;*
      Aleksandriiia

      Usuń
    3. Chyba w najbliższym czasie się skuszę :* :)

      Usuń

Zostaw po sobie ślad ;)

Z każdego komentarza cieszę się jak dziecko! :)
Podoba Ci się mój blog? Zapraszam do obserwowania :)